Dzisiaj postanowiłam odpoczywać. Od radości trudu pisania.
Brzmi dziwnie, wiem, ale z pisaniem beletrystyki jest jak z miłością - niesie i radość i trud jednocześnie. Nie da się tego od siebie oddzielić.
Bardzo chciałabym teraz napisać dużo miłych, dobrych, ciepłych słów, ale czuję się tak zmęczona, że zwyczajnie nie mam na to siły.
Gdybyśmy się spotkali gdzieś przy kawie, to siedziałabym milcząc i słuchając. Miałoby to zapewne dobre strony, bo ktoś mógłby się przy mnie wygadać za wszystkie czasy :)
"Słowo jest czymś więcej niż tym, co mówisz i tym, co piszesz. Słowo jest tym, czym jesteś."
Wiele można dać przez słowa. Równie wiele zabrać.
Nie ja to wymyśliłam, że "mówimy" sobą bardziej niż słowami, które wypowiadamy. Jednak i w nich jesteśmy zamknięci tacy, jacy jesteśmy w danej chwili, teraz.
Bardzo mocno tego doświadczam, gdy piszę. Dlatego muszę czasem zamilknąć, by nie przekazać dalej, przez swoje słowa zmęczenia, które we mnie narosło. Mam nadzieję, że to rozumiesz :)
Zaraz wychodzę na długi spacer, tak po prostu przed siebie. Może zrobię parę zdjęć, a może nie, ale chcę iść i iść aż do momentu, gdy poczuję, że pogubiłam zmęczenie i napięcie jakie we mnie narosło z jego powodu.
Jednak to za chwilę. Teraz jeszcze raz posłucham razem z Tobą muzyki.
Przy niej odpoczywam chyba najlepiej. Kiedy czuję się bardzo zmęczona szukam takiej, która jest spokojna, delikatna, ale nie usypia :) A gdy piszę, to w przerwach najchętniej słucham muzyki bez słów, których mam po prostu dosyć.
Znalazłam, a właściwie to one mnie znalazły, interesujące słowa Phila Bosmansa:
Wiele można dać przez słowa. Równie wiele zabrać.
Nie ja to wymyśliłam, że "mówimy" sobą bardziej niż słowami, które wypowiadamy. Jednak i w nich jesteśmy zamknięci tacy, jacy jesteśmy w danej chwili, teraz.
Bardzo mocno tego doświadczam, gdy piszę. Dlatego muszę czasem zamilknąć, by nie przekazać dalej, przez swoje słowa zmęczenia, które we mnie narosło. Mam nadzieję, że to rozumiesz :)
Zaraz wychodzę na długi spacer, tak po prostu przed siebie. Może zrobię parę zdjęć, a może nie, ale chcę iść i iść aż do momentu, gdy poczuję, że pogubiłam zmęczenie i napięcie jakie we mnie narosło z jego powodu.
Jednak to za chwilę. Teraz jeszcze raz posłucham razem z Tobą muzyki.
Znalazłam właśnie taką.
Piękne, prawda?
Dobrego tygodnia :)
Basia
Basia
(Słowa Phila Bosmansa cytuję za: www.aforyzmy.net)