Kiedy dzieją się rzeczy piękne i dobre, chce się je dzielić z bliskimi, z tymi, których kochamy. Nie zawsze jest to możliwe, ale czasem uda się zaczarować rzeczywistość i niemożliwe staje się prawdopodobnym :)
Po tygodniu spędzonym nad morzem wróciłam już do domu. A moje odurzenie tym czasem trwa. Przywiozłam ze sobą to, co tam otrzymałam - poczucie bezgranicznego szczęścia.
Chciałabym dać Ci chociaż odrobinę mojej radości. Wymyśliłam więc, że pójdziemy razem na wędrówkę wzdłuż morskiego brzegu. Chcesz?
Zostaw na chwilę wszystko, czym się teraz zajmujesz. Pozwól sobie na czas tylko dla siebie. Na spotkanie ze mną.
Po tygodniu spędzonym nad morzem wróciłam już do domu. A moje odurzenie tym czasem trwa. Przywiozłam ze sobą to, co tam otrzymałam - poczucie bezgranicznego szczęścia.
Chciałabym dać Ci chociaż odrobinę mojej radości. Wymyśliłam więc, że pójdziemy razem na wędrówkę wzdłuż morskiego brzegu. Chcesz?
Zostaw na chwilę wszystko, czym się teraz zajmujesz. Pozwól sobie na czas tylko dla siebie. Na spotkanie ze mną.
Zaczynamy rano - tuż po 6. Jest jeszcze zimno, więc weź ciepły sweter. Plaża jest pusta. Morze uciszone niedawnym snem wycofało się odsłaniając spory kawałek mokrego, ubitego piachu - tędy pójdziemy.
Spójrz - mewy zostawiły na wilgotnym piasku odciski swoich łapek.
Słońce powoli się wznosi. Jest coraz cieplej.
Wydmy i kamyki rzucają na piasku cienie.
Widzisz? Stary, drewniany falochron nadal czuje się potrzebny - daje mewom wygodne miejsce odpoczynku.
Jeśli dopadnie nas zmęczenie posiedzimy w cieniu wydm i popatrzymy na bezkres wody przed nami. Może uda nam się zobaczyć tak nieprawdopodobny, jak namalowany na płótnie obrazek.
A gdy dzień będzie zmierzał ku końcowi pójdziemy jeszcze raz na plażę, by zobaczyć jak słońce bierze wieczorną kąpiel w morzu.
A może zapragnie tylko schować się wśród chmur...
... a jego promienie zamienią wodę w płynne złoto
basia