Na sznureczek czasu nawlekam koraliki zdarzeń - perły o matowym blasku dostrzeganym jedynie przez tego, kto patrząc umie widzieć okruchy migoczących, świetlistych chwil niosących dobro.
Mam ich trochę, więc o nich opowiem.
To ulotny, smakowity widok którym poczęstowało mnie niskie wczesnowieczorne słońce tworząc spektakl piękna ze swoich promieni, a chmury ułożyły się tak, by odsłonić błękitne serce nieba:
To cierpliwość wiersza, który czekał aż go dostrzegę na okładce niedużego tomiku:
***
chcę pisać o tobie
twoim imieniem wesprzeć skrzywiony płot
zmarzłą czereśnię
o twoich ustach
składać strofy wygięte
o twoich rzęsach kłamać że ciemne
chcę
wplatać palce w twoje włosy
znaleźć wgłębienie w szyi
gdzie stłumionym szeptem
serce zaprzecza ustom
chcę
twoje imię z gwiazdami zmieszać
z krwią
być w tobie
nie być z tobą
zniknąć
jak kropla deszczu którą wchłonęła noc
(Halina Poświatowska, Jestem Julią, Wyd. Literackie 2015)
To ciepło ludzkiego serca, które przywędrowało do mnie razem z pełnymi kwiatów obrazkami zaskakując mnie swoją urodą i szczodrością. Znalazłam mu miejsce na ścianie tarasu :)
To pełna energii muzyka, która nie ogląda się na to, co ludzie powiedzą i czy jest na czasie, bo pragnie jedynie obdarowywać radością i ciepłem:
I słowa zamknięte między okładkami książki, o której autor mówi: Ja się za tę książkę nie zabrałem. To ona zabrała się za mnie" (Paul Badde, Ziemia Boga w 20 tajemnicach, Wyd. Niecałe, Bytom 2013).
A także sobotnie i niedzielne spotkania, które przede mną i które uciszają serce pełnym radości przeczuciem.
Tyle tego :) Dzielę się więc z Tobą życząc wielu dobrych okruchów chwil w Twoim życiu :)
B.
A także sobotnie i niedzielne spotkania, które przede mną i które uciszają serce pełnym radości przeczuciem.
Tyle tego :) Dzielę się więc z Tobą życząc wielu dobrych okruchów chwil w Twoim życiu :)
B.