Dzisiaj chciałabym znaleźć najpiękniejsze zdjęcie świata, by zilustrować słowa, które za chwilę przytoczę. Nie mam takiej fotografii.
Zamieszczę więc tę, która jest jedną z moich ulubionych, która mi się ciepło kojarzy - pochodzi z jednej z moich podróży - uchwyciłam na niej ulotną chwilę podarowaną mi przez szczodrą naturę. Pamiętam ten moment i moje serce nasycone zachwytem i miłością.
Było... pięknie :)
Zamieszczę więc tę, która jest jedną z moich ulubionych, która mi się ciepło kojarzy - pochodzi z jednej z moich podróży - uchwyciłam na niej ulotną chwilę podarowaną mi przez szczodrą naturę. Pamiętam ten moment i moje serce nasycone zachwytem i miłością.
Było... pięknie :)
Piękno
Nigdy nie szukałam piękna
było od zawsze pod ręką
budziło mnie swym dotykiem
zaczarowanym w słoneczny promyk
zbierałam go rankiem z rosą
na łące, która miała tysiące jego imion
inni mówili, że go nie widzą
a ja im nie wierzyłam
bo przecież było wszędzie
dostrzegalne dla serca i oczu
jeśli nawet nie umiałam go nazwać
zasiane niewidzialną ręką
dla mnie i dla ciebie
byś nie upadł w drodze
dziś
odkrywam je po raz kolejny
przez drugiego człowieka
co nie zwątpił
w jego istnienie.
Tom poezji Basi ("Między słowem a ciszą...) otrzymałam od niej w prezencie razem z albumem "Piękno odnalezione", w którym także zamieszczone są jej wiersze zilustrowane przez wspaniałe fotografie autorstwa Konrada Wójcika - syna Basi.
Tym samym otrzymałam w darze... piękno :) Nie tylko to dostrzegalne, lecz także zamknięte w ludzkim sercu, które umie się nim szczodrze dzielić.
Baś - dziękuję raz jeszcze :)
Od pewnego czasu zanurzam się więc w słowa, w których odnajduję moje myśli, które mogłyby być moimi, gdybym umiała pisać tak, jak Basia. Zanurzam się w ich łagodność i dobro, którym promieniują, w ich mądrość i ciepło. I po raz kolejny w życiu uświadamiam sobie jak wielkie potrafi być bogactwo ludzkiego serca.
W ciągu swojego życia spotkałam (i nadal spotykam) wiele piękna.
Zachwyca mnie przyroda - świat wokół mnie. Oczarowują dzieła ludzkiego umysłu i rąk. Budzą podziw, sprawiają, że brak mi tchu albo że świat z wrażenia na chwilę zamiera.
Jednak piękno w najczystszej postaci kryją ludzkie serca i oczy uśmiechnięte od tego, czym się karmią, czasem dłonie, które dobrym, ciepłym gestem przywodzą na myśl anioły.
Myślę, że odkryć w sobie okruch tego piękna, a potem pielęgnować go, by wzrastał jest jedynie słuszną rzeczą, jakiej można się podjąć. Cała reszta to konsekwencje tej decyzji.
Cieszy mnie ogromnie, że mogę spotykać to ludzkie piękno także tu - na moim blogu, gdzie pojawiają się ci, którzy je w sobie noszą - dziękuję każdemu z Was ciepło i serdecznie, bo bez Was świat nie byłby tym, czym jest - miejscem, gdzie można pięknie żyć... pomimo :)
B
Tym samym otrzymałam w darze... piękno :) Nie tylko to dostrzegalne, lecz także zamknięte w ludzkim sercu, które umie się nim szczodrze dzielić.
Baś - dziękuję raz jeszcze :)
Od pewnego czasu zanurzam się więc w słowa, w których odnajduję moje myśli, które mogłyby być moimi, gdybym umiała pisać tak, jak Basia. Zanurzam się w ich łagodność i dobro, którym promieniują, w ich mądrość i ciepło. I po raz kolejny w życiu uświadamiam sobie jak wielkie potrafi być bogactwo ludzkiego serca.
W ciągu swojego życia spotkałam (i nadal spotykam) wiele piękna.
Zachwyca mnie przyroda - świat wokół mnie. Oczarowują dzieła ludzkiego umysłu i rąk. Budzą podziw, sprawiają, że brak mi tchu albo że świat z wrażenia na chwilę zamiera.
Jednak piękno w najczystszej postaci kryją ludzkie serca i oczy uśmiechnięte od tego, czym się karmią, czasem dłonie, które dobrym, ciepłym gestem przywodzą na myśl anioły.
Myślę, że odkryć w sobie okruch tego piękna, a potem pielęgnować go, by wzrastał jest jedynie słuszną rzeczą, jakiej można się podjąć. Cała reszta to konsekwencje tej decyzji.
Cieszy mnie ogromnie, że mogę spotykać to ludzkie piękno także tu - na moim blogu, gdzie pojawiają się ci, którzy je w sobie noszą - dziękuję każdemu z Was ciepło i serdecznie, bo bez Was świat nie byłby tym, czym jest - miejscem, gdzie można pięknie żyć... pomimo :)
B