Zima trwa, a mnie potrzeba ciepła. Czyli - czas na gorącą poezję.
Niedawno zauroczył mnie wiersz Leopolda Staffa o miłości.
Niedawno zauroczył mnie wiersz Leopolda Staffa o miłości.
Temat niby zgrany do cna, wielu ludzi prycha pogardliwie, gdy go słyszy, mówią, że banał.
Cóż... każdemu z głębi serca życzyłabym doświadczyć takiego "banału".
Miłość to przecież temat bardzo, bardzo piękny, bliski każdemu człowiekowi, czyli zawsze interesujący. Taki, który przyciąga wzrok i serce. A jeszcze, gdy ktoś pisze tak jak Staff...
Cóż... każdemu z głębi serca życzyłabym doświadczyć takiego "banału".
Miłość to przecież temat bardzo, bardzo piękny, bliski każdemu człowiekowi, czyli zawsze interesujący. Taki, który przyciąga wzrok i serce. A jeszcze, gdy ktoś pisze tak jak Staff...
Wiersz jest długi. Prezentuję więc tylko jego końcowy fragment:
Ach, co za tekst! Ile w nim pasji, jaka siła i głębia emocji - ogień w sercu.
Niezwykła opowieść.
Nie wiem czy komukolwiek uda się pojąć, ogarnąć miłość. To jedna z tajemnic ludzkiego serca. Jedna z tajemnic życia - "Pragnę i kocham ciebie choć nie wiem dlaczego".
Wiersz zachwycił mnie swoim poziomem, wyrafinowaniem i elegancją. Tak piszą mistrzowie - chapeau bas!
Prezentuję te słowa, by można się było zanurzyć w ich ciepło i blask. Niech ogrzeją i oświetlą zimowe, szare dni :)
B.
Miłość
...
Pragnę miłości twej i kocham miłość twoją,
Jak kocham wszystko, co idzie z oddali;
Jak kocham ciemny, bezbrzeżny ocean,
Bo w rozbudzonej mocy i spienionej dumie
Wyrzuca z toni swych perły,
Których żadne jeszcze nie widziało słońce;
Jak kocham drzew rozkołysanych szumy,
Płynące z mrocznej gęstwy głuchej puszczy leśnej,
Bo niosą wieści co się rodzą w ciszy,
Wieści nikomu nie opowiadane;
Jak kocham letnią rozsrebrzoną noc,
Bo przestwór tłumem dziatwy swej bladej zaludnia,
Tłumem marzeń milczących,
Co o północnej budzą się godzinie
I przecierają oczy zdziwione...
A mają takie ciemne głębokie spojrzenia...
Pragnę i kocham ciebie choć nie wiem dlaczego.
Jak nie wiem,
Czemu mię otchłań bytu z siebie wyrzuciła;
Jak nie wiem,
Czemu słońca w rozszalałym pędzie
Bezmierne, lśniące obiegają kręgi;
Jak nie wiem,
Czemu nie jestem stwórcą, tylko stworem;
Jak nie wiem,
Czemu nie jestem Bogiem, co jest wszystkim.
Lecz wiem, że przyjście twoje koniecznością było,
Jak koniecznością mórz przypływ i odpływ;
Jak koniecznością słońc wir rozhukany,
Niepowstrzymane godzin następstwo
I jak śmierć.
(Leopold Staff, Miłość, www.twojecentrum.pl)
Ach, co za tekst! Ile w nim pasji, jaka siła i głębia emocji - ogień w sercu.
Niezwykła opowieść.
Nie wiem czy komukolwiek uda się pojąć, ogarnąć miłość. To jedna z tajemnic ludzkiego serca. Jedna z tajemnic życia - "Pragnę i kocham ciebie choć nie wiem dlaczego".
Wiersz zachwycił mnie swoim poziomem, wyrafinowaniem i elegancją. Tak piszą mistrzowie - chapeau bas!
Prezentuję te słowa, by można się było zanurzyć w ich ciepło i blask. Niech ogrzeją i oświetlą zimowe, szare dni :)
B.