Za oknem maleńkie pączki na krzewach drżą z zimna. Czekamy wspólnie na powrót ciepła. Wierzę, że się doczekamy :)
Kiedy dzisiaj, po całym wypełnionym zajęciami dniu, zasiadłam przed laptopem z mocnym postanowieniem napisania paru słów na blogu, pierwsza moja myśl dotyczyła właśnie powrotu i tego, co sobą mówi.
Uważam, iż wracamy, tak naprawdę wracamy, tylko do tych miejsc, ludzi, sposobów na życie, bez których źle, nijako albo chociaż pusto.
Jednak, aby wrócić najpierw trzeba odejść. I to także dzieje się nie bez powodu.
Cenię powroty. Cieszy mnie, gdy ktoś wraca do znajomości ze mną kiedyś porzuconej. Albo, kiedy sama jestem w miejscu mi znanym od dawna, ale przez lata nieodwiedzanym. Lub też, gdy dopomnie się o mnie dawna pasja.
Wolność. Jakże kuszące słowo. Przyciąga.
Jednak, aby wrócić najpierw trzeba odejść. I to także dzieje się nie bez powodu.
Cenię powroty. Cieszy mnie, gdy ktoś wraca do znajomości ze mną kiedyś porzuconej. Albo, kiedy sama jestem w miejscu mi znanym od dawna, ale przez lata nieodwiedzanym. Lub też, gdy dopomnie się o mnie dawna pasja.
Wolność. Jakże kuszące słowo. Przyciąga.
Nie należę zapewne do wyjątków mówiąc, iż mnie przyciąga także. Z nią kojarzy się kolejne: "wybór". Jestem zdania, że wybieramy nieustannie, nawet nie bardzo sobie to uświadamiając.
Kiedy zaś wybiera się jedno, coś innego pozostaje niewybrane.
Mnie od kilku miesięcy życie stawia przed ciągłymi wyborami, co czasem skutkuje lekkim miotaniem się pomiędzy jednym czymś a drugim. No i w ten oto sposób zaczęłam być jedynie rzadkim gościem w świecie internetu.
A dzisiaj trafiłam na słowa, które mi ten czas pięknie podsumowały, a najpierw nazwały:
"Liczy się prostota w przeżywaniu życia. Żadnych pretensji, narzekań, życzeniowych myśli, szukania duchowych egzaltacji. To co jest, staje się najlepszym nauczycielem. Jeśli codzienność wydaje się uboga, nie ją wini, a samego siebie. Widocznie ma jeszcze nie dość wyostrzone zmysły, aby dostrzec jej bogactwo." (Cytat z: kpalys.blogspot.com)
Lubię zaglądać na blog ojca Krzysztofa, chociaż przyznaję, że nie czynię tego zbyt często. Jednak wiem, że wartość spotkania nie mierzy się jego częstością, lecz jakością.
Teraz widzę, iż to "dzisiaj" z początku wpisu dotyczy właściwie "wczoraj" :) Jest późno, więc dla niektórych: dobrej nocy i ciepłych snów, a innym: do następnego spotkania :)
B
A dzisiaj trafiłam na słowa, które mi ten czas pięknie podsumowały, a najpierw nazwały:
"Liczy się prostota w przeżywaniu życia. Żadnych pretensji, narzekań, życzeniowych myśli, szukania duchowych egzaltacji. To co jest, staje się najlepszym nauczycielem. Jeśli codzienność wydaje się uboga, nie ją wini, a samego siebie. Widocznie ma jeszcze nie dość wyostrzone zmysły, aby dostrzec jej bogactwo." (Cytat z: kpalys.blogspot.com)
Lubię zaglądać na blog ojca Krzysztofa, chociaż przyznaję, że nie czynię tego zbyt często. Jednak wiem, że wartość spotkania nie mierzy się jego częstością, lecz jakością.
Teraz widzę, iż to "dzisiaj" z początku wpisu dotyczy właściwie "wczoraj" :) Jest późno, więc dla niektórych: dobrej nocy i ciepłych snów, a innym: do następnego spotkania :)
B
